Oldtimer´ow czar…

Zimne jesienne popołudnie. Stoję pod wystawą komisu na Prusa, we Wrocławiu, nie zważając na przenikliwe zimno przenikające cienką kurtkę. Na wystawie leży on, marzenie. Cena – dziesięciokrotna wypłata średniego człowieczka z PRL-u. Sinclar ZX-81. I pozostał w strefie marzeń. Pierwszym „PC“, który dostałem w swoje „pazurki“ był Zx-Spectrum 48k. Sztandarowy model sir Clive´a Sinclair´a. Po nim produkował nasz angielski „lord“ kilka inynch cudeniek techniki, żaden jednak nie pobił Spektrusia. A łatwo nie było. Do złotej młodzieży nie należałem, zarobki w Domu Kultury, w któ€ym pracowałem z nóg nie zwalały. Ale po kolei. W tamtym czasie byłem prezesem Oddziału Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Fantastyki i Science-Fiction w Kłodzku. Komicznym trafem, byłem również instruktorem w Kłodzkim Ośrodku Kultuty, który tymże klubem sie „opiekował“. No i kiedyś z prawie całym składem klubu pojechaliśmy na Polkon do Katowic. I jak to w tamtych czasach bywało (przypominam, PRL w pełnym rozkwicie, rok 1986), nie mogło zabraknąć projekcji filmów video, dyskusji, sprzedaży książek no i salki „komputerowej“ gdzie na trzech Spektrusiach maniacy ujeżdżali Knight Lore i inne cuda ówczesnej grafiki komputerowej. Dosyć szybko dogadałem się z kolegą z jakiegoś klubu z Krakowa, właścicielem jednego ze Spektrusiów, abym nocami mógł go sobie bliżej obejrzeć i się z nim lepiej zapoznać.

I poznawałem. Jako prezes klubu miałem do dyspozycji  jednoosobowy pokój w hotelu studenckim. W tymże to pokoju spałą cała nasza delgacja. Zajęta była nawet wanna. Ludzie spali pokotem na podłodze, a ja ustawiałęm między nimi dwa taborety. Na jednym stał pożyczony z kantyny Junost (mały,czarno-biały ruski Telewizorek) i Spektruś, na drugim siedziałem ja i rozgryzałem Speccy. A było co rozgryzać. Każdy gumowy klawiszek był w nim obsadzony pięcioma rozkazami. Nie pisało sie programów w Basicu pisząc rozkazy literka po literce, tylko wprowadzając odpowiednia kombinacja klawiszy od razu cały rozkaz. A ja dochodziłem do tego jak to się robi bez żadnego podręcznika, instrucji obsługi, czy czegoś tam. Oczywiście nie obeszło sie też bez grania w cudowne Knight Lore. I udało mi sie wklepać cały listing programu w Basicu wydrukowany na okładce jakiejś węgierskiej grupy rockowej.

Dieser Beitrag wurde unter Oldtimer veröffentlicht. Setze ein Lesezeichen auf den Permalink.

Schreibe einen Kommentar

Deine E-Mail-Adresse wird nicht veröffentlicht. Erforderliche Felder sind mit * markiert.

I accept that my given data and my IP address is sent to a server in the USA only for the purpose of spam prevention through the Akismet program.More information on Akismet and GDPR.

Diese Website verwendet Akismet, um Spam zu reduzieren. Erfahre mehr darüber, wie deine Kommentardaten verarbeitet werden.