Archiv der Kategorie: Bad Driburg 2010

No i sie kuruje!

2022 AiG

Zakładam osobny post dla Was, bo nie jest to plan ustalony na „twardo“. To są dla Was po prostu propozycje do wyboru. Dodaję rozkłady jazdy, ale to moje propozycje, zawsze możecie zmienić. Tylko Drei Zinnen musimy jechać pierwszym autobusem, bo … Weiterlesen

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Kommentare deaktiviert für 2022 AiG

Kamila

 

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Kommentare deaktiviert für Kamila

Mrówka i mrowisko

 

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Kommentare deaktiviert für Mrówka i mrowisko

Wiktor Zborowski, ale niestety w moim wykonaniu!

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Kommentare deaktiviert für Wiktor Zborowski, ale niestety w moim wykonaniu!

Jacek Parol, któż by inny

Ha, posłuchajcie sobie!    

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Kommentare deaktiviert für Jacek Parol, któż by inny

No i było….

Wróciłem

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Schreib einen Kommentar

Dzień drugi

 Zasnąć długo nie mogłem i do tego wcześnie się obudziłem. Już po piątej byłem na nogach. Wedle rozkładu jazdy o 6:35 mam się zameldować u siostry na pobranie krwi. Siostra co prawda była, ale zdziwiona, czy ja spać nie mogę. … Weiterlesen

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Schreib einen Kommentar

Dzień pierwszy

CO niektórzy już pewnie chcieli by się dowiedzieć jak to było z tym kuniem? No to jadziem z tym koksem ! O ósmej rano czekało na mnie śniadanko, opłukałem więc pysio, zszamałem co nieco i po uregulowaniu należności (19 Euro … Weiterlesen

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Schreib einen Kommentar

By było, czyli jak zostałem kuniem…

Wesoło jest, a właściwie wesoło się zaczęło. Do pociągu wsiadłem już z takim stresem na karku, że szkoda gadać (no i gadać nie będę). Pierwszy raz w Niemczech udało mi się jechać w pociągu, jakby był to osobowy Kraków – … Weiterlesen

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Schreib einen Kommentar

NO, Reisefieber na całego !

Już jutro, 15:09 wyruszam do Bad Driburg. Zespolone siły natury, lekarzy i moja Ania zmusili mnie aby wybrać się na Kur, czyli mówiąc po ludzku – do sanatorium. Walizy spakowane – co ja mówię spakowane, już Hermes zabrał je i … Weiterlesen

Veröffentlicht unter Bad Driburg 2010 | Ein Kommentar