Sie befinden sich in den Archiven der Kategorie Oldtimer.
| M | D | M | D | F | S | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Nov | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | ||||
10.11.2011 von admin.
Zimne jesienne popołudnie. Stoję pod wystawą komisu na Prusa, we Wrocławiu, nie zważając na przenikliwe zimno przenikające cienką kurtkę. Na wystawie leży on, marzenie. Cena - dziesięciokrotna wypłata średniego człowieczka z PRL-u. Sinclar ZX-81. I pozostał w strefie marzeń. Pierwszym “PC”, który dostałem w swoje “pazurki” był Zx-Spectrum 48k. Sztandarowy model sir Clive´a Sinclair´a. Po nim produkował nasz angielski “lord” kilka inynch cudeniek techniki, żaden jednak nie pobił Spektrusia. A łatwo nie było. Do złotej młodzieży nie należałem, zarobki w Domu Kultury, w któ€ym pracowałem z nóg nie zwalały. Ale po kolei. W tamtym czasie byłem prezesem Oddziału Ogólnopolskiego Klubu Miłośników Fantastyki i Science-Fiction w Kłodzku. Komicznym trafem, byłem również instruktorem w Kłodzkim Ośrodku Kultuty, który tymże klubem sie “opiekował”. No i kiedyś z prawie całym składem klubu pojechaliśmy na Polkon do Katowic. I jak to w tamtych czasach bywało (przypominam, PRL w pełnym rozkwicie, rok 1986), nie mogło zabraknąć projekcji filmów video, dyskusji, sprzedaży książek no i salki “komputerowej” gdzie na trzech Spektrusiach maniacy ujeżdżali Knight Lore i inne cuda ówczesnej grafiki komputerowej. Dosyć szybko dogadałem się z kolegą z jakiegoś klubu z Krakowa, właścicielem jednego ze Spektrusiów, abym nocami mógł go sobie bliżej obejrzeć i się z nim lepiej zapoznać.
I poznawałem. Jako prezes klubu miałem do dyspozycji jednoosobowy pokój w hotelu studenckim. W tymże to pokoju spałą cała nasza delgacja. Zajęta była nawet wanna. Ludzie spali pokotem na podłodze, a ja ustawiałęm między nimi dwa taborety. Na jednym stał pożyczony z kantyny Junost (mały,czarno-biały ruski Telewizorek) i Spektruś, na drugim siedziałem ja i rozgryzałem Speccy. A było co rozgryzać. Każdy gumowy klawiszek był w nim obsadzony pięcioma rozkazami. Nie pisało sie programów w Basicu pisząc rozkazy literka po literce, tylko wprowadzając odpowiednia kombinacja klawiszy od razu cały rozkaz. A ja dochodziłem do tego jak to się robi bez żadnefo podręcznika, instrucji obsługi, czy czegoś tam. Oczywiście nie obeszło sie też bez grania w cudowne Knight Lore. I udało mi sie wklepać cały listing programu w Basicu wydrukowany na okładce jakiejś węgierskiej grupy rockowej.
Geschrieben in Oldtimer | Drucken | Keine Kommentare »