Już jutro, 15:09 wyruszam do Bad Driburg. Zespolone siły natury, lekarzy i moja Ania zmusili mnie aby wybrać się na Kur, czyli mówiąc po ludzku - do sanatorium. Walizy spakowane - co ja mówię spakowane, już Hermes zabrał je i czekają na mnie w sanatorium.
To na razie w temacie, w poniedziałek wieczorem pierwsze wrażenia….
Sie müssen als angemeldet sein, um einen Kommentar schreiben zu können.
17.5.2010 bei 19:37
No to czekam na ten komentarz.